Gideon
Po dwóch miesiącach w więzieniu Vivienne wyglądała… inaczej. Spodziewałem się, że zastanę ją wynędzniałą i na skraju obłędu, ale osoba, którą zobaczyłem, w niczym nie przypominała tego obrazu.
Jeśli już, to wyglądała lepiej niż na wolności. Jej włosy, niebędące już tym sztucznym, tlenionym blondem, lecz odzyskujące swój naturalny jasny brąz, były starannie zebrane w niski kok. Twarz nie był






