Tessa
Wpatrywałam się w list trzymany w dłoniach przez całą noc, czytając i czytając te słowa, dopóki praktycznie nie wypaliły mi się w mózgu. Do rana papier stał się lekko pognieciony od tego, ile razy go składałam i rozkładałam.
Zanim wzeszło słońce, nie byłam pewna, czy zmrużyłam choć na chwilę oko. Na pewno nie wróciłam do łóżka, choć noc była taką mgłą, że nie pamiętałam, czy w pewnym momenci






