Tessa
Gideon delikatnie wyprowadził mnie z sali bankietowej, zanim zdołałam wypowiedzieć choć słowo więcej.
Dotarliśmy do najbliższej łazienki – małej toalety przy głównym korytarzu – i Gideon wprowadził mnie do środka, zamykając drzwi na klucz. Bez słowa odkręcił kran i namoczył myjkę w zimnej wodzie.
– Masz – wymruczał, przykładając chłodny materiał do mojej twarzy. Temperatura najpierw mnie zsz






