Tessa
Wschód słońca nadszedł wcześnie, rzucając złotą poświatę na terytorium Rodericka, gdy Gideon, Brooks i ja wyruszyliśmy na drugi dzień poszukiwań.
Mimo ciężkich myśli, które dręczyły mnie po wydarzeniach zeszłej nocy z udziałem Phoebe, czułam się dziwnie odświeżona. Być może był to spokój płynący z zasypiania w opiekuńczych objęciach Gideona, a może po prostu świadomość, że dzisiejszy dzień m






