Gideon
Dwadzieścia trzy minuty i wciąż żadnego sygnału od Tessy.
Krążyłem wzdłuż skraju lasu, nie spuszczając wzroku z wejścia do placówki. Każdy nerw w moim ciele był napięty do granic możliwości. Wojownicy Rodericka zajęli strategiczne pozycje w całym lesie, czekając na sygnał Tessy lub mój rozkaz do ataku.
Poprzez naszą więź partnerską czułem, że Tessa wciąż żyje. Połączenie było słabe — zbyt o






