Wynter uniosła brew. „Formacje zawsze są takie same. Twoja formacja również wydaje się zwykłym ludziom innym światem”.
Z tymi słowami ponownie wsiadła na swoje BMW Tomahawk. „Trzymaj się mocno. Wjeżdżamy”.
Silnik zaryczał. Gdyby ktoś tam był, zobaczyłby czarno-czerwony motocykl znikający w murach willi.
Po tym, jak Wynter się włamała, na zewnątrz nie zaszła żadna zmiana.
Czarna mgła wydobywała się






