Głos Annie w ogóle nie przypominał dziecka. Brzmiał tak, jakby była opętana.
Spojrzenie Wynter spochmurniało. Ta dziewczynka była reinkarnacją potężnej postaci z poprzedniego życia. Powinna mieć przed sobą świetlaną przyszłość. Dlaczego więc była tutaj w takim stanie?
Tłum szybko otoczył je, by pomóc Margot. Ktoś błagał duchownego: „Proszę pana, niech pan Edore na nią spojrzy”.
Duchowny odmówił kr






