Annie odwróciła się, by spojrzeć na kapłanów, i gestem przywołała Wynter. „Proszę pani, ostatnim razem, gdy tu byłam, widziałam pewne rzeczy pod kaplicą. To mnie przeraziło. Oni chyba też mnie zobaczyli”.
Annie wyglądała na zmartwioną, kontynuując: „Potem wróciłam do domu i zachorowałam. Proszę pani, czy oni nie mówili, że bogowie chronią to miejsce i że nikt nie skrzywdzi dzieci?”
Annie podniosła






