„Możesz wyjść w tej chwili, jeśli nie przyszłaś się modlić lub oddawać czci!”
Strażnik stracił resztki cierpliwości i chciał wyrzucić Wynter ze świątyni.
Wynter nie pozwoliła mu się dotknąć. Szybko chwyciła go za nadgarstek i ucisnęła jeden z jego punktów witalnych.
Po tym ochroniarz nie mógł już wydobyć z siebie głosu. Otwierał usta, ale nie wydobywał się z nich żaden dźwięk.
„Jesteś strasznie gł






