Dalton uniósł wzrok i przekornie wygiął usta w uśmiechu. — Czy to pani jest wnuczką starszego pana Quinnella, tą, która studiowała za granicą?
Wynter zachowała spokój i odpowiedziała: — Tak. Wiele o panu słyszałam.
Śmiech Daltona rozbrzmiał melodyjnie, dokładnie tak, jak zapamiętała. — Widzimy się po raz pierwszy, panno Quinnell. Skąd mogła pani tyle o mnie słyszeć?
— Pańska reputacja pana wyprzed






