Po wyjściu z pokoju medytacyjnego Natalie poszła poszukać Anny.
Musiała przeszukać niemal cały teren, zanim w końcu znalazła kobietę w ustronnym zakątku klasztoru.
Kiedy Natalie ją odnalazła, Anna kuliła się w kącie, zwinięta w kłębek i obejmująca głowę ramionami. Próbowała zasłonić oczy i uszy, mamrocząc pod nosem: – Nie, nie, nie. Nie rób tego...
Wyglądało to tak, jakby Anna tkwiła w samym środk






