Oczy Anny były zaczerwienione, gdy w końcu puściła Natalie.
„Natalie, teraz gdy jadeitowy klucz jest w twoich rękach, być może pewnego dnia będziesz musiała zmierzyć się z tym tajemniczym mężczyzną, który zabił moją matkę. Daj mi znać, jeśli będziesz potrzebować pomocy. Pomogę ci w każdy możliwy sposób...”
Natalie skinęła głową z powagą. „Zrobię to. Ty lepiej już idź”.
Anna mruknęła w odpowiedzi.






