Zeszła noc była dla Anny mglistym wspomnieniem, ale miała mgliste przeczucie tego, co się działo.
Pamiętała, że to chyba Natalie przez cały czas trzymała ją za rękę, promieniując spokojem pośród oparów bólu.
<i>Dziękuję</i> – powiedziała cicho Anna do Natalie, narzucając kurtkę na jej śpiące ciało. Pozwoliła Natalie pospać nieco dłużej, wiedząc, że ta musiała czuwać całą noc.
Była niemal pora lunc






