Perspektywa Viktora
Siedem lat później
— Dzień dobry, tatusiu. — Moja córka, Lula, zeszła ze schodów z ociąganiem. Miała na nosie okulary i ciągnęła za sobą plecak. Jej włosy były niedbale upięte.
— Gotowa do szkoły, księżniczko? — zapytałem. Pokręciła głową.
— Nie chcę iść do szkoły. Czy nie mogę po prostu zostać w domu, spać i może oglądać telewizję?
Zażartowała płaczliwym tonem.
— Czy ktoś ci d






