KSIĘGA 2: ROZDZIAŁ 79
Z perspektywy Romana
– Chyba tak to się kończy – wymamrotał Alistair, gdy tylko obaj wysiedliśmy z samochodu. Wziąłem głęboki oddech, po czym postawiłem jedną stopę przed drugą.
– Ta, tak to się kończy.
Spojrzałem na szyld szpitala psychiatrycznego, w którym przetrzymywano moją biologiczną matkę. Kilka dni temu udało mi się zapoznać z jej aktami i zorientowałem się, że przetr






