George nagle sobie o czymś przypomniał. - Potrafisz kaligrafować?
Isabelle, obracając w dłoni nowe pióro, znieruchomiała, słysząc pytanie George'a. - Nie jestem w tym aż tak dobra, ale kiedyś się uczyłam. Nigdy nie opanowałam tej sztuki do perfekcji, w przeciwnym razie mogłabym brać tysiące za jedno słowo.
George zaśmiał się cicho. - Tysiące za jedno słowo?
Unosząc brew, Isabelle rzuciła zaczepnie






