Isabelle uniosła brew, zachowując spokój, gdy się zgadzała: - Jasne. Jeśli ja wygram, za każde zabójstwo spędzisz jedną noc na kanapie.
Twarz George'a zastygła. - Nie ma mowy.
Isabelle cicho się zaśmiała. - Już tchórzysz?
George nalegał: - Zmień warunki.
Ignorując go, Isabelle kontynuowała: - Gramy. Przygotuj się na spędzenie tego miesiąca na kanapie.
W siedzibie Grupy Harris Isabelle została uprz






