Mijały kolejne dni, podczas których Jenna przebywała w odosobnieniu w celi więziennej. Nie traktowano jej jak więźniarki, ale ku swojemu zaskoczeniu, nie czuła się tak samotna i smutna, jak się tego spodziewała.
Powodem jej ukojenia przez ostatnie kilka tygodni był cichy towarzysz, do którego obecności zdążyła się przyzwyczaić – Michael. Przez większość czasu nie odzywał się ani słowem, pozwalając






