Perspektywa Kaelena
Stałem przed królem; moje ciało wciąż było osłabione przez truciznę, ale umysł miałem jasny i opanowany. Lyra stała u mego boku, a jej obecność dawała mi oparcie – była niemą obietnicą, że stawimy czoła wszystkiemu, co nadejdzie, wspólnie.
Czułem na sobie ciężar jej spojrzenia, tę cichą siłę, którą mi oferowała samą swoją obecnością. Jednak to nie tylko przed królem musiałem te






