POV Lyry
Noc, na którą tak długo pracowaliśmy, w końcu nadeszła. To nie wydawało się rzeczywiste, ale w końcu się działo.
To była noc wyborcza.
Przez cały dzień Kaelen i ja odpowiadaliśmy na pytania reporterów i dzwoniliśmy do wyborców, mając nadzieję, że uda nam się skłonić jak najwięcej osób do pójścia do urn.
Wyniki wyborów spływały, a energia w pomieszczeniu była elektryzująca. Kaelen i ja pos






