Perspektywa Zory
Po pożegnaniu z Loren udałam się z Valentinem i Thorne’em na plac treningowy. Max i Kairos również tam byli, stojąc w sporej odległości od mojej matki i dwójki jej doradców. Gdy podeszłam, Max i Kairos stanęli obok mnie.
Z moimi towarzyszami po jednej stronie i moją matką oraz jej doradcami po drugiej, sytuacja przypominała bardziej starcie niż spotkanie. Byłam na tyle spięta, że






