POV Zora
W noce przypisane Kairosowi w moim łóżku nawet nie rozmawialiśmy. Nie musieliśmy, nasze ciała mówiły za nas. Wiedziałam już, jak się przygotować, zdejmując bieliznę przed jego przyjściem i wybierając starą koszulkę lub koszulę nocną, na której mi nie zależało, bo tak często ją rozdzierał, nie mogąc powstrzymać swojej niecierpliwości, by mnie dotknąć.
To podniecało mnie do granic możliwośc






