Punkt widzenia Zory
Renault nie został długo po wygłoszeniu swojego małego ultimatum. Powiedział, co miał do powiedzenia, a potem skrzywił się na mnie, jakbym zrobiła coś, co go unieszczęśliwiło, i wyszedł z pokoju bez słowa.
Mimo jego zapewnień, że jestem tu po to, by go zadowolić i uciszyć jego błądzące myśli, nie miałam pojęcia, czego on właściwie ode mnie chce. Jak niby miałam usunąć jego słab






