Punkt widzenia Zory
Celowałam prosto w jego bijące serce i wiedziałam, że mój cel był celny. W przypadku wilkołaka, choć mogło to nie wystarczyć do zabicia, obezwładniłoby go. Jednak Renault spojrzał na ostrze w swojej piersi, nawet nie drgnąwszy.
W jego spojrzeniu rozpętała się śnieżyca, a kiedy przeniósł wzrok z noża na moją twarz, niemal zamarzłam. Wyciągnął rękę, chwycił rękojeść noża i powoli






