Punkt widzenia Luciena
Komnata rady Stormridge była ciężka od głosów, każdy Alfa przekrzykiwał się z pozostałymi, każdy władca watahy ze Wschodu starał się, by jego obawy wybrzmiały najgłośniej. Mapa rozłożona na dębowym stole była usiana znacznikami – czerwonymi dla Zachodu, niebieskimi dla Północy i Południa, zielonymi dla nas. I za każdym razem, gdy czerwony znacznik się przesuwał, czułem, jak






