Perspektywa Sienny
Wiatr zamarł, a uśmiech na mojej twarzy zaczął powoli znikać, gdy dziecko stojące przede mną zaczęło blednąć.
Moje serce gwałtownie szarpnęło się w swojej klatce. Wciąż czułam więź między nami. Wciąż czułam w nim moją energię… a jednak on się nie ruszał.
— O mój Boże! — Genevieve krzyknęła, padając przed chłopcem na kolana. — Caleb. Caleb, odezwij się do mnie. — Genevieve trzęsł






