„Nie wiem” – odsunęłam go lekko, uśmiechając się do niego. „To zajmuje kilka minut. Ale Jaxon, nie sądzę, żeby to było możliwe. Chętnie spróbuję, nie chcę niczego bardziej niż założyć z tobą rodzinę, ale czułabym to”. Powiedziałam to łagodnie; wydawał się tak podekscytowany, że nie chciałam łamać mu serca.
„A teraz?” – uniosłam brew.
„Minęło kilka sekund”. Chwyciłam go za ręce. „Gdyby to miało się






