(Elara)
Mój tata wziął mnie pod ramię i mocno uścisnął, oddychając płytko.
— Tato, wszystko w porządku — starałam się go uspokoić.
— Ja po prostu... jestem taki szczęśliwy, że po tym wszystkim, no wiesz — głos uwiązł mu w gardle. — Nie wiedzieliśmy, czy dostaniesz taką szansę. Ale widok ciebie tak szczęśliwej sprawia, że wszystko było tego warte.
— Było — zgodziłam się. — A teraz chodźmy mnie wyda






