(Elara)
— Przepraszam, że niewiele pomagam — westchnęła Raquela, siadając na szezlongu w hotelowym penthousie, który Kae uparła się wynająć.
— Zaraz urodzisz. — Pokręciłam głową, przynosząc jej koc i szczelnie ją otulając.
Byłam zaskoczona, że wciąż chciała brać udział w ślubie, ale upierała się, że lepiej być teraz w ciąży niż później z trójką noworodków.
— Jesteś gotowa? — zapytała Kae, przestęp






