Kiedy Seraphina ponownie pchnęła drzwi, Tristana już nie było, a w pokoju został tylko Cassian.
Rozglądała się po pomieszczeniu, gdy Cassian odezwał się zimnym, spokojnym głosem.
"Czego szukasz?"
Seraphina pokręciła głową. "Niczego."
"Płakałaś."
Jego wzrok utknął na jej zaczerwienionych oczach. To nie było pytanie, lecz stwierdzenie faktu.
Kiedy wcześniej wycofała się do toalety, wcale nie chciała






