Serafina bez odwracania się wiedziała, kto to. Szybko się obróciła i delikatnie pchnęła Cassiana. — Zrobisz krzywdę dziecku.
— Nic nie robię. Chcę cię tylko przytulić. — Jego niski, magnetyczny głos wypełnił otaczającą ją ciemność.
Uwięziona w ciepłym uścisku Cassiana, Serafina przestała go odpychać. Przyjęła wygodniejszą pozycję, wtulając się w jego ramiona.
Wkrótce jednak poczuła, że coś jest ni






