Veronica wróciła na oddział z dokumentami w ręku. — Wszystko załatwione, możemy iś—
Ugryzła się w język, gdy zdała sobie sprawę, że pokój jest pusty.
— Gdzie ona się podziała? — Veronica rozejrzała się, omiatając wzrokiem pomieszczenie.
Sprawdziła każdy kąt, nawet dyżurkę pielęgniarek, ale po Seraphinie nie było śladu. Nikt nie wiedział, dokąd poszła.
Właśnie gdy Veronica miała do niej zadzwonić,






