Serafina drgnęła. Kątem oka dostrzegła kogoś wyłaniającego się zza kwiatowego łuku. Serce jej mocniej zabiło, a wzrok wciąż miała utkwiony w Cassianie, zbyt zdenerwowana, by się odwrócić.
— Śmiało. — Cassian wyczuł jej niepokój, uścisnął jej dłoń i posłał dodający otuchy uśmiech.
Serafina wzięła głęboki oddech i w końcu się odwróciła. Gdy zobaczyła, kto się zbliża, serce ścisnęło jej się ze wzrusz






