Dante otworzył drzwi prywatnego pokoju i odsunął się na bok.
Seraphina zdała sobie sprawę, że w środku nie było żadnego zarządu instytutu ani nikogo w tym stylu. W pokoju był tylko Cassian.
Miał na sobie czarny garnitur, a jego wyrzeźbioną twarz i smoliście czarne oczy pokrywał mróz, emanując mrożącą krew w żyłach elegancją.
Siedział na europejskiej kanapie z założonymi nogami. Zerknął na Seraph






