„Nawet nie spróbuj!” Głos Jane ociekał pogardą, gdy utkwiła wzrok w Fanny, która widocznie pociła się pod jej świdrującym spojrzeniem. Napięcie w furgonetce stało się niemal namacalne, gdy Fanny, czując ciężar lekceważenia Jane, desperacko starała się zachować spokój.
„Proszę znaleźć w pobliżu jakąś łazienkę i się zatrzymać” – poleciła w końcu kierowcy Jane. Kierowca bez wahania wykonał polecenie






