„To po prostu intrygujące” – westchnęła Jane, nie spuszczając wzroku z Fanny.
Harley skinął głową na potwierdzenie, obrzucając Fanny krytycznym spojrzeniem, po czym zauważył: „Nic dziwnego, że panna Shelton chciała, żebyśmy cię odebrali”.
Zaintrygowana Fanny zapytała: „Co masz na myśli?”.
„Wkrótce zrozumiesz” – odparł krótko Harley, dając Fanny znak, by wysiadła z samochodu.
Uświadomiła sobie, że






