Britney niechętnie spoglądała na rzeczy, których nie była w stanie zabrać ze sobą tym razem. Chciała po nie wrócić przy kolejnej okazji, jeśli tylko nadarzy się sposobność.
Z ociąganiem opuściła pokój i zgarbiona skierowała się w stronę schodów.
Nie zamierzała poruszać się w tak dziaczny sposób, ale z chciwości tak mocno wypchała kieszenie, że musiała ukryć resztę łupów pod ubraniem.
Zmuszona była






