James natychmiast zmarszczył brwi.
– Fanny, wracasz z nami do domu – powiedział stanowczo, nie pozostawiając miejsca na wątpliwości.
Twarz Fanny wykrzywiła się z wahaniem, a walka, jaką toczyła ze sobą, była wyraźnie widoczna w jej spojrzeniu.
Christopher zerknął na nią. – Fanny, decyzja należy do ciebie.
Fanny nerwowo przygryzła wargę, zerkając to na Jamesa, to na Christophera.
Nagle Scarlet wyst






