Widząc strach w oczach Fanny, Dominic odezwał się głosem, który przeciął napiętą atmosferę niczym ostrze, oferując pomoc: „Panno Fanny, jeśli naprawdę się pani boi, proszę się nie zmuszać. Pozwoli pani, że pomożemy w uregulowaniu długu”.
Słysząc jego słowa, z trudem otworzyła oczy, a jej drżący głos był ledwie słyszalny, gdy w końcu zebrała siły, by przemówić: „Ja... ja nie mam nic wspólnego z Bri






