Głębokie „o” Angeli sprawiło, że James nie był w stanie wypowiedzieć swoich wyuczonych kwestii. Ich spojrzenia się spotkały, a Jamesowi z trudnością przychodziło wydobycie z siebie głosu. Chrząknął niezręcznie i wykrztusił:
— Angela.
— Hmm? — odpowiedziała swobodnie. — Czy coś jeszcze?
James zaśmiał się wymuszenie, wiercąc się pod badawczym wzrokiem Angeli. Instynktownie pomyślał o stanie Zachari






