Angela odpowiedziała chłodnym tonem, napotykając wzrok Florence. „W domu panuje bałagan, panno Shelton. Lepiej będzie, jeśli pani po prostu stąd pójdzie”.
Wyraz twarzy Florence natychmiast stężał. „Czy po prostu się mnie boisz, panno Angelo?”
„Cóż, skoro upiera się pani, by tak to postrzegać, nic na to nie poradzę” – odparła Angela z niedbałym wzruszeniem ramion. Zerknęła na tętniący życiem tłum n






