Florence z niedowierzaniem patrzyła, jak Jonathan wsiada do samochodu. W jej oczach błysnęła wściekłość.
Kiedy usłyszała, jak Angela ją woła i zobaczyła sposób, w jaki na nią patrzy, Florence nie mogła już dłużej powstrzymać frustracji.
„Co to ma znaczyć, Angelo?” Jej głos drżał z irytacji.
Angela niedbale wzruszyła ramionami, co tylko podsyciło rosnące wzburzenie Florence, a jej próba udawania ni






