Angela patrzyła, jak Jonathan skupia się na pracy, starając się mu nie przerywać.
W międzyczasie czuła się rozproszona, wpatrując się przez okno samochodu w tętniące życiem ulice, przytłoczona niezachwianą dobrocią Jonathana, która zdawała się być wręcz nadmiarowa.
Sprawiało to, że czuła się niegodna.
Choć gesty te ją wzruszały, wewnątrz trwał niepokój, wynikający nie z zachowania Jonathana, lecz






