Gdy poranne światło wpadło przez okno, Angela obudziła się w kojącym uścisku Jonathana.
Mimo niedawnej przeprowadzki, u jego boku znalazła ukojenie, śpiąc mocniej niż od bardzo dawna.
Zauważywszy, że Jonathan wciąż przy niej jest, zapytała nieco zdziwiona: — Nie wybierasz się dzisiaj do biura?
Jonathan odpowiedział czułym pocałunkiem w policzek: — Zostanę z tobą przez jakiś czas.
Jego postanowieni






