Wyraz twarzy Florence zmienił się z zaskoczenia w oburzenie, gdy słowa Angeli uderzyły w nią niczym policzek. Z ostrym błyskiem w oku odparowała: „Które to twoje oczy widziały, jak uciekam?!”
Angela nie miała ochoty dawać się wciągać w jej bezpodstawne oskarżenia, więc zbyła je lekceważącym gestem. Nawet gdyby miała środki, by podważyć twierdzenia Florence i uciszyć ją na dobre, nie widziała powod






