Twarz Teresy odzwierciedlała głęboką troskę, a oczy miała zamglone niepokojem, gdy rozważała potencjalne kłopoty, jakie mogły spotkać Christophera. Mimo irytacji jej ciągłym narzekaniem, chłopak czuł się przyparty do muru i zmuszony prosić matkę o pomoc finansową. Powiedział więc niechętnie: „Mamo, nic się nie stało, po prostu pilnie potrzebuję pieniędzy”.
„Co to za pilna sprawa?” Zaintrygowana je






