Była wtedy wściekła z powodu sytuacji z Quincy, a on mimo to wciąż rozkazywał jej i kazał robić to czy tamto. W dodatku mówił te rzeczy tylko po to, by ją sprowokować. Skoro targały mną wtedy tak silne emocje, czyż to nie było naturalne, że skończyło się na... cóż, na czymkolwiek to było?
— Czy panu Stone'owi naprawdę tak trudno się służy?
Jane odpowiedziała: — Właściwie jest w porządku. O wiele ł






