Stone zaśmiał się gorzko. Zdążył już wsiąść do samochodu, ale z jakiegoś powodu czuł, że coś jest nie tak – kazał więc rodzinie przysłać pojazd zastępczy.
W tamtej chwili, poza własnymi ludźmi i zespołem Jonathana, nie ufał nikomu.
Przypominając sobie krótkie spotkanie z Maddoxem przy drzwiach, zawahał się, zanim powiedział: „Napotkałem Maddoxa”.
„Nie wiem, czy dzisiejszy incydent miał z nim coś w






