Po przemyśleniu sprawy Mateo skręcił i pojechał do domu Dravena.
Kiedy Draven go zobaczył, jego twarz wyrażała czystą pogardę. — Co ty tu robisz?
Mateo nie bawił się w uprzejmości. Rozwalił się na sofie, po czym zapytał: — Od kiedy ktoś ci się podoba? I dlaczego ja nic o tym nie wiedziałem?
— Bo jesteś idiotą.
Draven zrzucił jego stopy ze stolika kawowego. Był wystarczająco oczywisty — jeśli Mateo






