„...Muszę pomóc bratu przy pewnym projekcie. Tak, to została ustalone dopiero dzisiaj”.
Dickson nie mógł wyjawić stanu Mateo, więc użył projektu jako wymówki. Na szczęście Polinski nie naciskał, a Dickson odetchnął z ulgą, po czym pośpieszył do mieszkania Mateo.
Gdy przyjechał, Mateo zamówił już jedzenie, a nawet przygotował grę.
Gdy tylko go zobaczył, Mateo powiedział: „Chodź, najpierw zjedzmy, a






